[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.I zważcie, że mówię tylko o królestwachznajdujących się na lądzie stałym, pomijając wyspy, gdzie znajduje sięolbrzymia liczba królestw.Opowiemy wam teraz o Indiach Zrodkowych zwanych Abasz.CXCIVTu zaczyna się rzecz o kraju Abasz, czyli o Indiach ZrodkowychWiedzcie, że Abasz*, |który zwie się Etiopią|, jest bardzo wielką krainą,która stanowi Indie Zrodkowe.Największy król* tej dziedziny jestchrześcijaninem.I wszyscy inni królowie, a jest ich sześciu, są od niegozależni; jest między nimi trzech chrześcijan i trzech Saracenów.Chrześcijanie tego kraju mają na twarzy trzy znaki*, jeden od czoła aż dopolowy nosa, a na każdym policzku po jednym.Znaki te wypalone są go-rącym żelazem i to jest ich chrzest.Po chrzcie z wody wypalają sobiejeszcze owe znaki wspomniane  czy to jako oznakę szlachectwa, czy napamiątkę chrztu, |Czynią to, gdy jeszcze są dziećmi, gdyż wierzą, że to imbardzo do zbawienia pomaga.| I powiem, że oprócz tego żyją tam żydzi,ci żydzi noszą tylko dwa takie znamiona na obu policzkach.Saracenimają po jednym znaku, tym, który idzie od czoła do nosa.Wielki król przebywa we wnętrzu kraju, Saracenizamieszkują okolice Adenu*.W tej krainie apostołował |i cuda czynił|pan święty Tomasz, apostoł, |po nawróceniu króla Nubii, który stał sięchrześcijaninem|.Nawróciwszy tych ludzi, udał się do Maabaru.gdzieśmierć znalazł i gdzie znajduje się jego ciało, jak opowiadałem w tejksiędze wyżej.Wiedzcie, że w owej krainie Adenu wielu jestdoskonałych wojowników i jezdzców.Koni mają pod dostatkiem.Jest toim bardzo potrzebne, gdyż wiedzcie, że są w wojnie t sułtanem Adenu itym z Nubii oraz z licznymi innymi ludami.|Są tak wyćwiczeni, żeuchodzą za najlepszych wojownikówv.całych Indii.|Trza wam wiedzieć, że ów król chrześcijański, najwyższy władca całejkrainy Abasz, postanowił udać się w roku 1288 od narodzenia Chrystusaw pielgrzymkę do Grobu Zwiętego w Jerozolimie, aby tam cześć oddać.Dostojnicy jego orzekli, że byłaby to zbyt niebezpieczna wyprawa; idoradzili mu, aby wysłał jakiegoś biskupa lub innego prałata na swojemiejsce.Król przystał na to, co mu panowie doradzili.Wezwał pewnegobiskupa, człeka bardzo świątobliwego, i polecił mu w swoim imieniuudać się aż do Jerozolimy, aby cześć oddać Grobowi naszego Pana JezusaChrystusa.Ten oświadczył, że jako wasal spełni jego rozkaz.Król kazałmu się przygotować, aby wyprawił się, jak najrychlej może.I cóż wam rzekę? Biskup poczyniwszy przygotowania pożegnał króla,udając się w drogę bardzo przyzwoicie jako pielgrzym.Jechał przezziemie, jechał przez morze, aż przybył do Jerozolimy.I wprost udał siędo Zwiętego Grobu i cześć oddał z nabożeństwem i uszanowaniem, jakchrześcijaninowi przystoi przed przedmiotem tak dostojnym iszlachetnym, jakim jest Grób Zwięty.I złożył tam również wielkie ofiaryw imieniu króla, który go wysłał.I skoro biskup wy-pełnił wszystko, dla czego przybył, dobrze i bardzo sumiennie, jako człekmądry, jakim był, udał się w drogę powrotną  on i jego orszak.I jechałtak długo, aż przybył do Adenu.I wiedzcie, że w kraju tym chrześcijaniesą bardzo znienawidzeni.Nie chcą tam widzieć żadnego i nienawidzą ichjak śmiertelnych wrogów.I gdy sułtan Adenu dowiedział się, że biskupów jest chrześcijaninem, wysłańcem króla Abaszu, natychmiast kazał gopojmać.I zapytał go, zali jest chrześcijaninem.Biskup zaś odpowiedział,że zaiste tak, jest chrześcijaninem.Sułtan rzekł mu, że jeśli nie zechce sięnawrócić na wiarę Mahometa, pohańbi go i zniweczy.�w odrzekł, iżraczej da się zabić, niż wiary się wyrzeknie.Skoro sułtan usłyszałodpowiedz biskupa, powziął doń nienawiść i kazał go obrzezać.Porwanyzostał biskup przez licznych siepaczy i obrzezany na modłę Saracenów.Igdy to spełnili, sułtan oświadczył, że wystawił go na tę hańbę i wstyd zpowodu króla, jego zwierzchnika.Po tych słowach puścił go wolno.Biskup, gdy go ta hańba spotkała, bolał bardzo; lecz pocieszał sięjednym, że wycierpiał to dla chrześcijańskiej wiary.Mówił sobie, że Pan Bóg policzy to za zasługę jego duszy na tamtym świecie.I po cóż was będę dłużej nudził? Wiedzcie, że gdy biskup wyleczył się imógł siąść na konia, wyruszył w drogę z całym orszakiem.Jechałmorzem, jechał lądem, aż przybył do Abaszu, do króla swego pana.Królujrzawszy go radość miał wielką, przyjął go uroczyście i pytał o wieściod Grobu Zwiętego.Biskup wszystką prawdę mu powiadał i król zawielką świętość to miał i słuchał z wielką wiarą.Opowiedziawszy wszy-stko o Zwiętym Grobie, biskup opowiedział z kolei, jak go sułtan Adenuobrzezać kazał na pohańbienie i wzgardę [ Pobierz całość w formacie PDF ]
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • milosnikstop.keep.pl