[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Wpływ nauki Jana nie ustał z jego śmiercią; rozszerzył się na wszystkie poko-lenia aż do końca świata.Poczucie winy za popełniony grzech nie opuszczało Heroda.Szukał onstale ratunku przed oskarżeniami sumienia.Jego zaufanie do Jana pozostałoniezachwiane.Przypominając sobie pełne samowyrzeczenia życie, jego uro-czyste, poważne przestrogi, jego zdrowy sąd i rady, a następnie okoliczności,jakie towarzyszyły jego śmierci, nie mógł znalezć spokoju.Zajęty sprawamipaństwowymi, przyjmując hołdy ludzi, zachowywał uśmiechniętą twarz i pełnągodności postawę, podczas gdy w sercu taił obawy, że ciąży nad nim prze-kleństwo.Herod pozostawał pod głębokim wrażeniem słów Jana, że niczego nie da sięukryć przed Bogiem.Był przekonany, że Bóg jest obecny w każdym miejscu, żebył świadkiem owej uczty w pałacu, że słyszał polecenie ścięcia Jana i widziałradość Herodiady i obelgi, jakie rzucała na ściętą głowę tego, który ją strofował.Różne rzeczy, które usłyszał z ust proroka, dziś przemawiały do jego sumieniaze znacznie większą mocą niż wtedy, gdy słuchał nauki na pustyni.Wiadomości o działaniach Chrystusa wprawiły Heroda w stan najwięk-szej rozterki.Zdawało mu się, że Bóg wskrzesił Jana z grobu i posłał goz jeszcze większą mocą potępiania grzechu.%7łył pod ciągłym strachem, że Janzechce pomścić swą śmierć i spowoduje zagładę jego i jego domu.Herod zbierałto, co według słów Jana było wynikiem grzesznego życia serce zatrwożone,oczy przygasłe i duszę zbolałą.%7łycie twoje będzie ustawicznie zagrożone i lę-kać się będziesz nocą i dniem, i nie będziesz pewny swego życia.Rano będzieszmówił: Oby już był wieczór, a wieczorem będziesz mówił: Oby już było rano,nadzieja.plDesire of Ages 157XXII.Uwięzienie i śmierć Jana wersja dla Adobe Acrobat Reader, � 2002z powodu trwogi twego serca, która cię ogarnie, i na widok tego, co będzieszoglądał twymi oczyma (V Mojż.28,65-67).Oskarżycielami grzesznika są jegowłasne myśli i nie może być straszniejszej tortury od wyrzutów sumienia, niedających spokoju ani dniem, ani nocą.Los Jana Chrzciciela dla wielu ludzi pozostaje tajemnicą.Zadają pytanie,dlaczego został wydany na cierpienie i śmierć w więzieniu? Nasza ludzka zdol-ność rozumienia nie przenika tajemnic Opatrzności, nie zachwieje to jednaknaszej wiary w Boga, jeżeli przypomnimy sobie, że Jan był przecież tylkowspółuczestnikiem cierpień Chrystusa.Wszyscy, którzy podążają za Chrystu-sem, włożą koronę poświęcenia.Z pewnością spotka ich brak zrozumieniaze strony samolubnych ludzi, a dla szatana staną się obiektem gwałtownychnapaści.Właśnie dzięki tej zasadzie samopoświęcenia królestwo szatana prze-znaczone jest na zniszczenie, a on będzie z tym walczył zawsze i wszędzie.Dzieciństwo, młodość i wiek dojrzały Jana cechowały się stałością i siłąmoralną.Gdy rozległy się na pustyni jego słowa: Gotujcie drogę Pańską,prostujcie ścieżki jego (Mat.3,3), szatana ogarnął strach o swoje królestwo.Ohyda grzechu została objawiona w sposób tak wyrazny, że ludzie zadrżeli.Wielu pozostających w mocy szatana zdołało się uwolnić.Był on niestrudzonyw swoich usiłowaniach, by sprowadzić Jana z drogi bezgranicznego posłuszeń-stwa Bogu; nie zdołał jednak tego zrobić, tak jak nie zdołał pokonać Jezusa.W czasie kuszenia na pustyni szatan doznał porażki, co spotęgowało jeszczebardziej jego nienawiść.Teraz uderzając w Jana chciał zadać ból Chrystusowi.Chciał, by cierpiał Ten, który nie pozwolił namówić się do grzechu.Jezus nie występował w sprawie uwolnienia swego sługi.Wiedział, że Janwytrzyma próbę.Zbawiciel z radością byłby przyszedł do Jana, aby rozjaśnićswą obecnością mroki jego lochu.Nie mógł jednak wydać się w ręce wrogówi zagrozić w ten sposób swej własnej misji.Jezus byłby szczęśliwy, uwalniającswego wiernego sługę, lecz w imię tysięcy tych, którzy w przyszłych latachmieli przejść przez więzienia i śmierć, musiał Jan wypić kielich męczeństwa.Gdy naśladowcy Chrystusa skazywani na powolne umieranie w samotnychcelach lub ginący od miecza, w torturach, na stosach, na pozór zapomnianiprzez Boga i ludzi, przypominali sobie, że Jan, którego wierność poświadczyłsam Chrystus, przeżywał podobne doświadczenie.Szatanowi pozwolono przerwać ziemskie życie Bożego wysłannika; leczpo życie, które jest ukryte wraz z Chrystusem w Bogu , niszczyciel nie mógłsięgnąć (Kol.3,3).Triumfował, że sprawił ból Chrystusowi, ale nie zdołałpokonać Jana.Sama śmierć postawiła go na zawsze poza zasięgiem pokus.W tej walce szatan ujawnił swe prawdziwe oblicze, dając na oczach całegowszechświata wyraz swej wrogości wobec Boga i człowieka.Jan nie doznał cudownego uwolnienia, ale nie był zapomniany.Towarzy-szyli mu stale aniołowie z nieba, którzy objawiali mu proroctwa o Chrystusienadzieja.pl158 Ellen G.White%7łYCIE JEZUSAoraz bezcenne obietnice dane w Piśmie Zwiętym.Byli oni jego podporą, taksamo jak mają stanowić podporę ludu Bożego w nadchodzących wiekach.Jan Chrzciciel, podobnie jak ci, którzy mieli nadejść po nim, otrzymał obiet-nicę: A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata(Mat.28,20).Bóg nigdy nie prowadzi swych dzieci w sposób inny od tego, jaki by samiwybrali, gdyby mogli od początku przewidzieć koniec i pojąć chwalebny cel,który mają spełnić w swym współdziałaniu z Nim.Ani Enoch przeniesionydo nieba, ani Eliasz, który wstąpił do nieba w ognistym rydwanie, nie bylibardziej uhonorowani od Jana Chrzciciela, samotnie ginącego w podziemnymlochu. Gdyż wam dla Chrystusa zostało darowane to, że możecie nie tylkow niego wierzyć, ale i dla niego cierpieć (Filip.1,29).Ze wszystkich darów,jakimi niebo może obdarzyć człowieka, wspólnota z Chrystusem w Jego cier-pieniach stanowi dowód największego zaufania i zaszczytu.nadzieja [ Pobierz całość w formacie PDF ]
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl milosnikstop.keep.pl
.Wpływ nauki Jana nie ustał z jego śmiercią; rozszerzył się na wszystkie poko-lenia aż do końca świata.Poczucie winy za popełniony grzech nie opuszczało Heroda.Szukał onstale ratunku przed oskarżeniami sumienia.Jego zaufanie do Jana pozostałoniezachwiane.Przypominając sobie pełne samowyrzeczenia życie, jego uro-czyste, poważne przestrogi, jego zdrowy sąd i rady, a następnie okoliczności,jakie towarzyszyły jego śmierci, nie mógł znalezć spokoju.Zajęty sprawamipaństwowymi, przyjmując hołdy ludzi, zachowywał uśmiechniętą twarz i pełnągodności postawę, podczas gdy w sercu taił obawy, że ciąży nad nim prze-kleństwo.Herod pozostawał pod głębokim wrażeniem słów Jana, że niczego nie da sięukryć przed Bogiem.Był przekonany, że Bóg jest obecny w każdym miejscu, żebył świadkiem owej uczty w pałacu, że słyszał polecenie ścięcia Jana i widziałradość Herodiady i obelgi, jakie rzucała na ściętą głowę tego, który ją strofował.Różne rzeczy, które usłyszał z ust proroka, dziś przemawiały do jego sumieniaze znacznie większą mocą niż wtedy, gdy słuchał nauki na pustyni.Wiadomości o działaniach Chrystusa wprawiły Heroda w stan najwięk-szej rozterki.Zdawało mu się, że Bóg wskrzesił Jana z grobu i posłał goz jeszcze większą mocą potępiania grzechu.%7łył pod ciągłym strachem, że Janzechce pomścić swą śmierć i spowoduje zagładę jego i jego domu.Herod zbierałto, co według słów Jana było wynikiem grzesznego życia serce zatrwożone,oczy przygasłe i duszę zbolałą.%7łycie twoje będzie ustawicznie zagrożone i lę-kać się będziesz nocą i dniem, i nie będziesz pewny swego życia.Rano będzieszmówił: Oby już był wieczór, a wieczorem będziesz mówił: Oby już było rano,nadzieja.plDesire of Ages 157XXII.Uwięzienie i śmierć Jana wersja dla Adobe Acrobat Reader, � 2002z powodu trwogi twego serca, która cię ogarnie, i na widok tego, co będzieszoglądał twymi oczyma (V Mojż.28,65-67).Oskarżycielami grzesznika są jegowłasne myśli i nie może być straszniejszej tortury od wyrzutów sumienia, niedających spokoju ani dniem, ani nocą.Los Jana Chrzciciela dla wielu ludzi pozostaje tajemnicą.Zadają pytanie,dlaczego został wydany na cierpienie i śmierć w więzieniu? Nasza ludzka zdol-ność rozumienia nie przenika tajemnic Opatrzności, nie zachwieje to jednaknaszej wiary w Boga, jeżeli przypomnimy sobie, że Jan był przecież tylkowspółuczestnikiem cierpień Chrystusa.Wszyscy, którzy podążają za Chrystu-sem, włożą koronę poświęcenia.Z pewnością spotka ich brak zrozumieniaze strony samolubnych ludzi, a dla szatana staną się obiektem gwałtownychnapaści.Właśnie dzięki tej zasadzie samopoświęcenia królestwo szatana prze-znaczone jest na zniszczenie, a on będzie z tym walczył zawsze i wszędzie.Dzieciństwo, młodość i wiek dojrzały Jana cechowały się stałością i siłąmoralną.Gdy rozległy się na pustyni jego słowa: Gotujcie drogę Pańską,prostujcie ścieżki jego (Mat.3,3), szatana ogarnął strach o swoje królestwo.Ohyda grzechu została objawiona w sposób tak wyrazny, że ludzie zadrżeli.Wielu pozostających w mocy szatana zdołało się uwolnić.Był on niestrudzonyw swoich usiłowaniach, by sprowadzić Jana z drogi bezgranicznego posłuszeń-stwa Bogu; nie zdołał jednak tego zrobić, tak jak nie zdołał pokonać Jezusa.W czasie kuszenia na pustyni szatan doznał porażki, co spotęgowało jeszczebardziej jego nienawiść.Teraz uderzając w Jana chciał zadać ból Chrystusowi.Chciał, by cierpiał Ten, który nie pozwolił namówić się do grzechu.Jezus nie występował w sprawie uwolnienia swego sługi.Wiedział, że Janwytrzyma próbę.Zbawiciel z radością byłby przyszedł do Jana, aby rozjaśnićswą obecnością mroki jego lochu.Nie mógł jednak wydać się w ręce wrogówi zagrozić w ten sposób swej własnej misji.Jezus byłby szczęśliwy, uwalniającswego wiernego sługę, lecz w imię tysięcy tych, którzy w przyszłych latachmieli przejść przez więzienia i śmierć, musiał Jan wypić kielich męczeństwa.Gdy naśladowcy Chrystusa skazywani na powolne umieranie w samotnychcelach lub ginący od miecza, w torturach, na stosach, na pozór zapomnianiprzez Boga i ludzi, przypominali sobie, że Jan, którego wierność poświadczyłsam Chrystus, przeżywał podobne doświadczenie.Szatanowi pozwolono przerwać ziemskie życie Bożego wysłannika; leczpo życie, które jest ukryte wraz z Chrystusem w Bogu , niszczyciel nie mógłsięgnąć (Kol.3,3).Triumfował, że sprawił ból Chrystusowi, ale nie zdołałpokonać Jana.Sama śmierć postawiła go na zawsze poza zasięgiem pokus.W tej walce szatan ujawnił swe prawdziwe oblicze, dając na oczach całegowszechświata wyraz swej wrogości wobec Boga i człowieka.Jan nie doznał cudownego uwolnienia, ale nie był zapomniany.Towarzy-szyli mu stale aniołowie z nieba, którzy objawiali mu proroctwa o Chrystusienadzieja.pl158 Ellen G.White%7łYCIE JEZUSAoraz bezcenne obietnice dane w Piśmie Zwiętym.Byli oni jego podporą, taksamo jak mają stanowić podporę ludu Bożego w nadchodzących wiekach.Jan Chrzciciel, podobnie jak ci, którzy mieli nadejść po nim, otrzymał obiet-nicę: A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata(Mat.28,20).Bóg nigdy nie prowadzi swych dzieci w sposób inny od tego, jaki by samiwybrali, gdyby mogli od początku przewidzieć koniec i pojąć chwalebny cel,który mają spełnić w swym współdziałaniu z Nim.Ani Enoch przeniesionydo nieba, ani Eliasz, który wstąpił do nieba w ognistym rydwanie, nie bylibardziej uhonorowani od Jana Chrzciciela, samotnie ginącego w podziemnymlochu. Gdyż wam dla Chrystusa zostało darowane to, że możecie nie tylkow niego wierzyć, ale i dla niego cierpieć (Filip.1,29).Ze wszystkich darów,jakimi niebo może obdarzyć człowieka, wspólnota z Chrystusem w Jego cier-pieniach stanowi dowód największego zaufania i zaszczytu.nadzieja [ Pobierz całość w formacie PDF ]