X




[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Ellie była jedyną kobietą.Rozstawili przed sobą wielki telewizyjny system projekcyjny,zogniskowany na ekranie dwa metry na dwa, który ciepłymblaskiem jarzył się pośrodku ściany, w oddali.Ellie, z palcamina klawiaturze, prowadziła wykład, jednocześnie prowadzącrozszyfrowanie programem dekodującym.- W poprzednich latach opracowaliśmy rozmaite programykomputerowe na wypadek otrzymania zakodowanego sygnału zkosmosu.Akurat od doktora Drumlina dowiedzieliśmy się, że zjego analiz wynika możliwość dodatkowej informacji ukrytejwewnątrz polaryzacji fali.Ten oto ostry skok z lewa w prawo napewno coś znaczy, to nie może być przypadkowy szum.Porównajmy to do rzutów monetą: oczekujemy zwykle tyle samoorzełków, co reszek, ale jeśli otrzymamy dwa razy więcej orzełków, musimy dojść do wniosku, że moneta jestspreparowana.A w naszym przypadku - że tak wyregulowanapolaryzacja nie może być przypadkowa.%7łe jest w tymzaszyfrowana wiadomość.O, patrzcie teraz, komputer właśniemówi coś jeszcze bardziej interesującego.Sekwencja orzełków ireszek się powtarza, bardzo długa sekwencja, a więc to jestinformacja złożona.Cywilizacja, która nam ją przysyła,najwidoczniej życzy sobie, byśmy ją jak najdokładniejzrozumieli.O tu, widzicie? Powtórka informacji.Terazwejdziemy w pierwszą.w każdy bit informacji, w każdą kreskęi kropkę, jeśli państwo chcecie, abym to tak nazwała.Widzicie,wszystko jest identyczne z poprzednim blokiem danych.Terazzanalizujemy totalną ilość bitów.Cyfra idąca w dziesiątkimiliardów.o kay, bums! I oto mamy.Trzy liczby niepodzielne.Chociaż na twarzach Drumlina i Valeriana widniałpromienny uśmiech, Ellie była pewna, że każdym z nichtargnęły dokładnie odwrotne uczucia.- I co.Co z tego, że mamy parę nowych liczbniepodzielnych? - rozległo się pytanie kogoś z Waszyngtonu.- To znaczy.że może przysłali nam obraz.Widzi pan, tawiadomość zbudowana jest z ogromnej ilości bitów.Przypuśćmy, że całą tę masę wyprodukowały tylko te trzynumery, to znaczy: pierwszy, razy drugi, razy trzeci.Czyżby tobyła wiadomość mająca trzy wymiary? Skłonna byłabymprzypuszczać, że albo to jest pojedynczy, statyczny hologramtrójwymiarowy, albo dwuwymiarowy obraz poruszający się wczasie.Film.Załóżmy, że to drugie, tym bardziej że hologrammusielibyśmy wywoływać dłużej.A mamy tu akurat idealnyalgorytm dekodujący.Ujrzeli na ekranie niewyrazny latający wzór, składającysię z jaskrawo białych i głęboko czarnych elementów.- Willie, włącz jakiś program interpolaryzacyjny dlaszarości, dobrze? Tylko zrób to z głową.I spróbuj zrolowaćokoło dziewięćdziesiąt stopni, odwrotnie do wskazówekzegarka.- Doktor Arroway, tu chyba jest pomocniczy boczny kanał.Zcieżka dzwiękowa do filmu?- Dawaj! Jedyne praktyczne zastosowanie liczb niepodzielnych,jakie jej przychodziło do głowy, to kryptografia  public-key ,szeroko stosowana w bezpieczeństwie i w handlu.Z jednejstrony chodzi w niej o to, by ukryć wiadomość przedczłowiekiem względnie inteligentnym, a z drugiej - by w razieczego mógł ją odszyfrować nawet głupek.Jedna po drugiejprzyglądała się twarzom wokół niej.Kitz wydawał sięniespokojny - możliwe, że oczekiwał spotkania z jakimśkosmicznym najezdzcą albo, co gorsza, szkicu supertajnej broni,której pokazywanie współpracownikom Ellie nie byłobywskazane.Willie miał twarz poważną i co rusz nerwowoprzełykał ślinę.Obraz to co innego niż nagie cyfry.czuło się,że świadomość, iż za chwilę coś zobaczą, budziła w sercachzebranych niejasne lęki i nadzieje.Twarz der Heera miaławspaniały wyraz: nie czuł się w tej chwili ani oficjalnymprzedstawicielem, ani urzędnikiem, ani doradcą prezydenckim.Czuł się uczonym.Obraz na ekranie był wciąż niewyrazny, lecz za to rozległosię jakieś dudniące, głębokie glissando, które pobiegło wpierww górę skali dzwięków, potem w dół i wreszcie stanęło gdzieś ooktawę niżej środkowego C.Zebrani uświadomili sobie, żesłyszą wpierw słabą, a potem coraz wyrazniejszą muzykę.Obraz zawirował, wyprostował się i stanął.Ellie nagle ujrzała przed sobą czarno-biały, ziarnistyzarys.potężnej, defiladowej trybuny, ozdobionej ogromnymorłem w stylu deco.W zaciśniętych, betonowych szponachorła.- Fałszywka! To fałszywka!Zabrzmiały okrzyki zdumienia, szyderstwa, śmiech, anawet łagodna histeria.- No widzisz? Zrobili cię na szaro - odezwał się Drumlinswobodnym, konwersacyjnym tonem.Uśmiechał się.- Dobrzeprzygotowany dowcip.Szkoda tylko, że tyleśmy czasu przezciebie zmarnowali.Teraz ujrzała wyraznie: zaciśnięte, betonowe szpony orłatrzymały swastykę.Kamera powędrowała w górę i nad orłemukazała się roześmiana twarz Hitlera, pozdrawiającego dłoniąrytmicznie skandujący tłum.Jego mundur, pomimo wojskowych odznaczeń, wyróżniał się prostotą.Nagle kontrolną salęwypełnił głęboki baryton spikera, chrapliwy i bez wątpieniamówiący po niemiecku.Der Heer przysunął się do niej.- Znasz niemiecki? - szepnęła.- Co on mówi?- F�hrer - powoli zaczął tłumaczyć - pozdrawia świat,który zjechał do niemieckiego Vaterlandu na otwarcieOlimpiady tysiąc dziewięćset trzydziestego szóstego roku. ROZDZIAA6PalimpsestKomu szczęśliwym być, gdy nawet jużGwardia jest nieszczęśliwa?ARYSTOTELESO polityce Księga 2, rozdział 5Kiedy samolot przestał się wznosić i Albuquerque zostałowięcej niż sto mil w dole, Ellie od niechcenia rzuciła okiem nazadrukowany niebieskimi literami prostokątny kartonik,przypięty do okładki jej biletu lotniczego.Językiem niezmienionym od czasu pierwszego pasażerskiego lotu ogłaszałon:  To nie jest bilet bagażowy, o którym mówi art.4 KonwencjiWarszawskiej.Dlaczego - pomyślała - linie lotnicze tak bardzo troszcząsię, by pasażerowie nie wzięli tego kawałka tektury za biletbagażowy opisany Konwencją Warszawską? A w ogóle: co to dolicha jest Konwencja Warszawska?Pewnie znalazłoby się w historii lotnictwa jakąśzapomnianą, a brzemienną w skutki przygodę lekkomyślnej liniilotniczej, która nie zadbała o wydrukowanie na tych biletachostrzeżenia i została doprowadzona do bankructwa przezrozsierdzonych pasażerów, niewątpliwie przekonanych, żezostały one opisane w Konwencji Warszawskiej.Za tątroskliwością z pewnością kryje się forsa, choć z drugiej strony,czy ktoś zadbał o to, by wyszczególnić dla odmiany te kawałkitektury, które NIE zostały opisane w Konwencji Warszawskiej?Tylko wyobrazić sobie! - patrzyła w zagęszczone esyfloresy druku - gdyby to posłużyło czemuś pożytecznemu.Naprzykład, opisowi odkryć, albo szczególnym przypadkom nauki,albo choć praktycznej informacji, ile statystycznych godzinmoże przelecieć pasażer, nim któryś samolot nie ulegniekatastrofie?Gdyby przyjęła ofertę der Heera, aby polecieć samolotem wojskowym, miałaby teraz na pewno inne skojarzenia.Popierwsze byłoby tam wygodniej, chyba że rozwarłaby się naglejakaś apertura, przez którą wpełzłaby w nią zła myśl omilitaryzacji Projektu.Wszyscy zresztą woleli latać pasażerskimi liniami [ Pobierz całość w formacie PDF ]
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • milosnikstop.keep.pl
  • Drogi uĂ„Ä…Ă„Ëťytkowniku!

    W trosce o komfort korzystania z naszego serwisu chcemy dostarczać Ci coraz lepsze usługi. By móc to robić prosimy, abyś wyraził zgodę na dopasowanie treści marketingowych do Twoich zachowań w serwisie. Zgoda ta pozwoli nam częściowo finansować rozwój świadczonych usług.

    Pamiętaj, że dbamy o Twoją prywatność. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień bez Twojej zgody. Zadbamy również o bezpieczeństwo Twoich danych. Wyrażoną zgodę możesz cofnąć w każdej chwili.

     Tak, zgadzam siÄ™ na nadanie mi "cookie" i korzystanie z danych przez Administratora Serwisu i jego partnerÄ‚Ĺ‚w w celu dopasowania treĹ›ci do moich potrzeb. PrzeczytaĹ‚em(am) PolitykÄ™ prywatnoĹ›ci. Rozumiem jÄ… i akceptujÄ™.

     Tak, zgadzam siÄ™ na przetwarzanie moich danych osobowych przez Administratora Serwisu i jego partnerÄ‚Ĺ‚w w celu personalizowania wyĹ›wietlanych mi reklam i dostosowania do mnie prezentowanych treĹ›ci marketingowych. PrzeczytaĹ‚em(am) PolitykÄ™ prywatnoĹ›ci. Rozumiem jÄ… i akceptujÄ™.

    Wyrażenie powyższych zgód jest dobrowolne i możesz je w dowolnym momencie wycofać poprzez opcję: "Twoje zgody", dostępnej w prawym, dolnym rogu strony lub poprzez usunięcie "cookies" w swojej przeglądarce dla powyżej strony, z tym, że wycofanie zgody nie będzie miało wpływu na zgodność z prawem przetwarzania na podstawie zgody, przed jej wycofaniem.